Witaj Gościu, jeżeli to czytasz to znaczy że nie jesteś zarejestrowany/zalogowany. Kliknij by się zarejestrować. Rejestracja zajmie mniej niż 30 sekund , a dzięki temu zniknie Ci ten dymek oraz będziesz miał pełne możliwośći personalizacji forum do własnych potrzeb.
Kto to jest lamer [art sponsorowany :) ]
Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 20

Temat: Kto to jest lamer [art sponsorowany :) ]

  1. #1
    Avatar Sir_Yaro
    Sir_Yaro jest nieaktywny Były Administrator
    Mężczyzna
    • Platforma sprzętowa
      • Płyta Główna:
      • ThinkPad T500
      • Procesor:
      • Intel(R) Core(TM)2 Duo CPU P8700 @ 2.53GHz
      • Karta Graficzna:
      • ATI HD3650
      • Karta Dźwiękowa:
      • Conexant 20561
      • Monitor:
      • TFT WSXGA+
      • Kernel:
      • 3.2.0-34
    Dystrybucja: Kubuntu 14.04 LTS
    Polska
    Dołączył
    Jan 2004
    Skąd
    Gdansk
    Wiek
    38
    Postów
    3,675
    Wątków
    214
    Downloads
    27
    Uploads
    31
    Siła Reputacji
    158
    Reputacja
    1854

    Kto to jest lamer [art sponsorowany :) ]

    Kumpel podeslal mi fajny art do przeczytania i jako, ze ciagle pojawiaja sie posty w ktorych autor pisze o sobie per lamer postanowilem zamiescic ten arcik.... Szczegolnie polecem pokreslona czesc... :mrgreen:


    Lameria atakuje!
    Dawno temu, kiedy Internet głównie w uczelnianych murach bywał obecny, a znajomość z nim zaczynać trzeba było od nauki podstawowych komend Unixa, zacne panowały w Sieci obyczaje. Nowicjusze, rozpoczynający dopiero swoje z Internetem obcowanie, wiedzę zdobywali, cierpliwie czytając kilobajty ściągniętych z Sieci podręczników o niej traktujących (o drukowanych książkach na ten temat nikt, przynajmniej w kraju naszym, nawet marzyć nie śmiał). Myszy nijakie naonczas przy komputerach nie harcowały, obrazeczków do "klikania", co je ikonami nie wiedzieć czemu zwą, nie było takoż: literki jakoweś tajemnicze wpisywać było trzeba, chcąc cokolwiek w Sieci uczynić. Uczyli się więc bracia i siostry pilnie a wiele, a gdy na jakowąś listę dyskusyjną człek przypadkiem zaszedł, pewność mógł mieć, że ci, z którymi rozmawia, wiedzą, jak Sieć działa i jakie w niej zwyczaje panują, na tyle przynajmniej, aby jak Filip z konopi się nie wyrwać i głupstw straszliwych nie wygadywać. Ci zaś, którzy wiedzę zbyt małą mieli, pytać się nie wstydzili i ochoczo z rad starych sieciowych wyg korzystali, obficie na owych listach dyskusyjnych udzielanych.

    Obecnie jednak mamy nowe czasy. Czasy, w których Internet - czego wszyscy chcieliśmy - upowszechnił się i "zszedł pod strzechy", a co za tym idzie - nowicjuszy, mających niewielkie lub żadne pojęcie o zasadach jego funkcjonowania, jest dziś w Sieci więcej niż kiedykolwiek. Niestety jednak, nie wszyscy z nich hołdują pożytecznemu zwyczajowi uczenia się od bardziej doświadczonych sieciowych kolegów i koleżanek. Po co? Przecież "Internet to taki program pod Windows" (zasłyszana autentyczna wypowiedź pewnego użytkownika!), a obsługa Windows - w myśl wszechobecnych reklam - ma być tak prosta, że nie ma się czego uczyć: wystarczy tylko trochę sprawności w ręce, żeby trafiać myszką w ikonkę. I potem mamy zdziwienie: polskie litery niepoprawne? Jak to niepoprawne? Przecież są oryginalne z polskich Windows, nic nie zmieniałem! Zły parametr ? Nie rozumiem, o co chodzi, ja piszę pod Front Page'em, tam się wszystko ustawia myszką. I tłumacz tu człowieku takiemu...

    Gorzej bywa, gdy ofiara windowsomanii swoją niewiedzę pokrywa arogancją. On przecież używa najlepszego i najnowocześniejszego na świecie systemu operacyjnego, nie jakiegoś przestarzałego Unixa, jak ci malkontenci, co przynudzają o ISO, RFC, jakichś standardach... Na co to komu? Moja strona WWW daje się prawidłowo obejrzeć wyłącznie pod Internet Explorerem? Oczywiście, przecież to najlepsza przeglądarka! Że pod Windows? Nie marudź, przecież wszyscy dzisiaj używają Windows 95! A przynajmniej wszyscy, którzy się liczą.

    Internet to jednak nie tylko "taki program pod Windows". Internet to przede wszystkim ludzie po drugiej stronie kabla. Wielu z nich tę sieć tworzyło (bo nie stworzył jej bynajmniej Microsoft...) i zajmuje się nią od lat. To ci malkontenci od tego przestarzałego Unixa, który napędza - i napędzać będzie jeszcze długo - znakomitą większość najważniejszych serwerów w Sieci, bo jest w tym po prostu, zwyczajnie - najlepszy. Ludzie ci mają bardzo dziwne zwyczaje. Nade wszystko cenią sobie kompetencję i fachowość swojego rozmówcy, chętnie udzielają rad i odpowiadają na rzeczowe pytania - nawet zadane przez kompletnego laika, ale w dobrej wierze poznania Sieci. Nie cierpią natomiast zarozumiałych ignorantów, którzy, nie zadawszy sobie trudu zapoznania się z czymkolwiek, od razu gromkim głosem żądają, by wszyscy inni do nich się dostosowali. Nazywają ich lamerami. Tak naprawdę, nikt do końca nie wie, co to słówko znaczy, niewątpliwie jednak jest ono wyrazem jak najgorszej opinii o tzw. kulturze sieciowej nazwanego w ten sposób osobnika.

    Trzeba wyraźnie zaznaczyć, że lamer to nie po prostu nowicjusz. Lamer to ktoś, kto nie tylko jest "zielony" w sprawach sieci, ale zamierza takim pozostać; uważa bowiem, że żadna wiedza w tej sprawie nie jest mu potrzebna. On nie ma czasu lub ochoty, aby takich bzdur się uczyć, to sieć ma być dostosowana do jego zwyczajów i używanych przez niego narzędzi! W końcu to mu obiecał nie byle kto, bo sam Bill Gates!

    Zaiste niezwykłym socjologicznym fenomenem jest popularność, jaką w umysłach ludzi zyskała promowana przez owego pana i jego firmę (choć nie przez niego wymyślona...) teza, że komputer powinien być tak "przyjazny dla użytkownika", żeby dało się nim posługiwać... w ogóle nie mając pojęcia o tym, jak się to robi. Pomysł to o tyle dziwny, że w przypadku wszystkich innych urządzeń technicznych jakoś bez oporu akceptujemy fakt, że aby posługiwać się nimi, trzeba opanować pewne umiejętności. Aby prowadzić samochód, trzeba skończyć odpowiedni kurs; aby poprawnie obsłużyć magnetowid, trzeba przynajmniej przeczytać instrukcję obsługi (skądinąd, jak wieść niesie, wielu posiadaczy magnetowidów w istocie nie umie się nimi prawidłowo posługiwać). Nawet w przypadku narzędzia tak prostego jak młotek, wbijania nim gwoździa w ścianę też trzeba się nauczyć. Tymczasem z komputerem ma być inaczej: to ma być taki samochód, który, jeżeli nie wiemy, jak należy skręcić w boczną ulicę, usłużnie nam w tym pomoże (nie zauważając jednakże, że w przecznicy tej stoi zakaz wjazdu...), i taki młotek, który, gdy zamachniemy się niecelnie, sam skoryguje kierunek naszego uderzenia tak, aby trafić w gwoździa (tyle tylko, że sąsiedniego). Bo wygodnie byłoby nie myśleć. Jednak niestety, a może na szczęście, w myśleniu nikt człowieka nie zastąpi - lepiej sobie dać sobie spokój z mrzonkami i zabrać się do nauki podstaw obsługi komputera.

    Oczywiście nie ma takiego obowiązku. Można dalej liczyć na "przyjazne" oprogramowanie. Dopóki iluzje "wychowanych" w ten sposób użytkowników zamykają się w obrębie ich własnych komputerów, jest to tylko ich sprawa. Jednakże w pewnym momencie "wychodzą" oni w Internet - i naturalną koleją rzeczy przenoszą nań ten sposób rozumowania. To nie oni mają uważać na to, co robią w sieci, to sieć ma się dostosowywać do ich przyzwyczajeń! Sprawa jest jednakże o tyle skomplikowana, że sieć - to tak naprawdę inni ludzie. Kto zatem do kogo powinien się dostosowywać?

    Dziennikarze, uwielbiający zgrabne hasła, ochrzcili Internet mianem "informacyjnej autostrady". Autostrada póki co to nie jest, prędzej zwykła droga, ale i na autostradach, i na drogach - tych prawdziwych - obowiązują pewne normy postępowania. Zwiemy je kodeksem drogowym i uważamy za naturalne, że należy ich przestrzegać. W Internecie też takie normy są - choć o wiele mniej ścisłe, będące raczej rodzajem dżentelmeńskiej umowy niż zbiorem sformalizowanych przepisów. Być może właśnie ta okoliczność sprawia, że jest tak wielu lamerów, którzy nie zamierzają zadawać sobie najmniejszego trudu, aby poznać Internetowy "kodeks drogowy" i z pewnością siebie stwierdzają: ja jeżdżę jak chcę! Co mi tam czerwone światła, zakazy wjazdu, ograniczenia szybkości! Ja to wszystko ignoruję, a na dodatek jeszcze zderzam się z innymi samochodami, ile wlezie! Bo mi wolno!

    "Starym" użytkownikom sieci niezwykle trudno się znaleźć wobec takiej postawy. W istocie bowiem, wolno. Za "jazdę" niezgodnie z Internetowym "kodeksem" nie grożą żadne sankcje karne. A zatem zgodnie z modną, liberalistyczną zasadą - "co nie jest zabronione, jest dozwolone". Jak więc wytłumaczyć człowiekowi zupełnie "nie czującemu" ducha specyficznej wspólnoty, tak wyraźnego w "starych czasach" Internetu, że jego działalność szkodzi pozostałym użytkownikom? Jak uświadomić, że nieprzebrane bogactwo Sieci nie jest czymś, co ot tak po prostu sobie istnieje, i do czego dostęp się użytkownikom "należy"? Czego potrzeba, aby zrozumieć pojęcie Internetu jako wspólnego dobra, które wszyscy po kawałku możemy tworzyć, ale które nieodpowiedzialnymi zachowaniami jesteśmy również w stanie zniszczyć?

    Tego typu argumenty sieciowych "dinozaurów" do lamerów zwykle nie trafiają. Oni chcą po prostu korzystać z tego, co "jest" w sieci, i nie obchodzi ich zbytnio, kto to tworzy, podobnie jak korzystają np. z kablowej czy satelitarnej telewizji. Być może pewnego pięknego dnia wyginą ostatnie "dinozaury" starego Internetu, a w sieci pozostaną już tylko oni, mogący wreszcie sobie pobuszować do woli, nie nękani nudnym zrzędzeniem o jakichś tam standardach czy netykietach... Ciekawi mnie tylko, po czym będą wtedy buszować; no bo kto będzie dalej prowadził te wszystkie zrodzone ze społecznej inicjatywy serwisy i usługi, kiedy nas - "dinozaurów" - zabraknie? W Sieci pozostaną pewnie jedynie reklamy setek tysięcy firm...

    Ale w końcu my już nie będziemy się musieli tym martwić, prawda?
    Z ang. kulawy. Popularnie: popełniający kardynalne błędy niedoświadczony użytkownik Internetu.
    Termin wywodzący się prawdopodobnie ze slangu subkultury skateboadzistów skąd przedostał się do słownictwa crackerów, by ostatecznie zostać przyjętym przez ogół internautów.
    Cechy wyróżniające lamera:

    * Człowiek nie mający pojęcia o komputerach lub internecie.
    * Człowiek, który z racji zajmowanego stanowiska zobowiązany jest do posiadania określonej wiedzy komputerowej, mający jednak w tej wiedzy braki, które stara się ukrywać.
    * Człowiek pewny siebie i odgrywający ważniaka, uważający się za autorytet, nie potrafiący jednak np. zabezpieczyć serwera przed włamaniem czy podnieść systemu po upadku.
    * Człowiek, który zna kilka komend, a juz wydaje mu się, że jest w sieci nie wiadomo kim.
    * Człowiek, któremu nie chce sie czytać helpów i manuali oraz uruchamiać i poznawać nowych programów.
    * Człowiek, który ściąga wszelkie możliwe oprogramowanie z BBS'ów nic w zamian nie dając.
    * Człowiek, który nie potrafi zachowywać sie na sieci, nie zna zasad etykiety, utrudnia pracę, itp.
    * Człowiek zadający bzdurne pytania.
    * Człowiek wykorzystujący cudze sposoby i techniki, pozbawiony inwencji twórczej.
    * Człowiek nie rozumiejący skrótu "RTFM".
    * Czlowiek, którego sygnatura jest zazwyczaj dłuższa niż jego listy i zawiera obrazki i wszystkie możliwe adresy i telefony.
    * Człowiek który nie zrozumiał powyższej definicji

    [ Dodano: Wto 04 Maj, 2004 ]
    Cholera przez ten obazek w podpisie kwalifikuje sie do tej grupy.... Musze zastanowic sie nad swoim postepowaniem :mrgreen: :mrgreen:
    Ostatnio edytowane przez suncez ; 29.10.2010 o 23:46

  2. Panna Google
    Panna Google jest aktywna
    Avatar Panny Google

    Dołączył
    01-05-2004
    Skąd
    Internet
    Postów
    999
    Pochwał
    159

    Nie lubisz reklam? Zarejestrowani ich nie widzą! Rejestracja





  3. #2
    Dołączył
    Dec 2003
    Skąd
    Łomża
    Postów
    647
    Wątków
    18
    Downloads
    0
    Uploads
    0
    Siła Reputacji
    29
    Reputacja
    1
    Ja bym lamera okreslil w kilku slowach:
    osoba ktora uwaza sie za najlepsza, w jakiejkolwiek dziedzinie komputerowaj a nie ma o tym zielonego pojecia
    <img src='http://siara.moon-station.us/images/signatures/2532798644039441935ad9.gif' border='0' alt='user posted image'>

  4. #3
    Dołączył
    Feb 2004
    Skąd
    Z pokoju
    Postów
    390
    Wątków
    36
    Downloads
    0
    Uploads
    0
    Siła Reputacji
    28
    Reputacja
    1
    Czasami "lamerek" uzywa sie tez "pieszczotliwie".
    Przykladem moze byc jeden z dzialow magazynu CHIP. Jest tam jeden koles, znawca linuxow, ktory nie neguje "na dzien dobry" windowsa (jak to wiekszosc). Czasami sie zdarza, ze daja mu napisany artykul do przeczytania tylko po to, bo sprawdzic, czy osoba, ktora nie jest obyta z windowsem, poradzila by sobie. Jest on pieszczotliwie nazywany "lamerkiem" (w sensie windowsa), choc posiada spora wiedze (odnosnie linuxa).
    Imion i nazwisk nie podalem z przyczyn wiadomych...
    Pozdrawiam
    lu: 35 10 30
    Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma...

  5. #4
    Avatar numerek
    numerek jest nieaktywny Królik Zabójca
    Mężczyzna
    Dystrybucja: PclinuxOs/win XP
    Dołączył
    Nov 2003
    Skąd
    trójmiasto
    Postów
    2,579
    Wątków
    182
    Downloads
    0
    Uploads
    0
    Siła Reputacji
    0
    Reputacja
    -11
    No to jestem lamerem ............
    ni cholery nie rozumiem skrotów takich jak :RTFM , IMHO itd.
    Może dane mi będzie je kiedyś poznać

  6. #5
    Dołączył
    Jul 2003
    Skąd
    Poznań
    Wiek
    33
    Postów
    1,740
    Wątków
    58
    Downloads
    0
    Uploads
    0
    Siła Reputacji
    41
    Reputacja
    141
    No to jestem lamerem ............
    ni cholery nie rozumiem skrotów takich jak :RTFM , IMHO itd.
    Może dane mi będzie je kiedyś poznać
    RTFM - Read The Fuck*ng Manual
    IMHO - In My Humble Opinion
    SOA #1 - Standardowa Odpowiedź Administratora #1 :twisted:

    Przyklejam!
    This is your life and it's ending one minute at a time.

  7. #6
    Avatar Sir_Yaro
    Sir_Yaro jest nieaktywny Były Administrator
    Mężczyzna
    • Platforma sprzętowa
      • Płyta Główna:
      • ThinkPad T500
      • Procesor:
      • Intel(R) Core(TM)2 Duo CPU P8700 @ 2.53GHz
      • Karta Graficzna:
      • ATI HD3650
      • Karta Dźwiękowa:
      • Conexant 20561
      • Monitor:
      • TFT WSXGA+
      • Kernel:
      • 3.2.0-34
    Dystrybucja: Kubuntu 14.04 LTS
    Polska
    Dołączył
    Jan 2004
    Skąd
    Gdansk
    Wiek
    38
    Postów
    3,675
    Wątków
    214
    Downloads
    27
    Uploads
    31
    Siła Reputacji
    158
    Reputacja
    1854
    to teraz niech mi ktos wytlumaczy czemu taka masa pytan zaczyna sie tak:
    "czesc tu Juzek. Jestem lamerem jesli chodzi o linuksa... ...pomozcie"
    A najczesciej gdzies w trakcie deklaruje chec nauczenia sie czegos....
    calkowita sprzecznosc.

    A znowu jesli nie chce sie nauczyc i jest lamerem to dlaczego mamy tracic na niego czas?

  8. #7
    Dołączył
    Jul 2003
    Skąd
    Poznań
    Wiek
    33
    Postów
    1,740
    Wątków
    58
    Downloads
    0
    Uploads
    0
    Siła Reputacji
    41
    Reputacja
    141
    Pewnie chodzi o to, że myli słowa newbie z lamer. Stawia pomiędzy nimi znak równości, którego tam po prostu nie ma i być nie powinno! :?
    This is your life and it's ending one minute at a time.

  9. #8
    Dołączył
    Mar 2004
    Skąd
    Wołomin
    Wiek
    33
    Postów
    503
    Wątków
    26
    Downloads
    0
    Uploads
    0
    Siła Reputacji
    28
    Reputacja
    6
    RTFM - Read The Fuck*ng Manual
    Cenzura poszła chyba w złym miejscu.

    [ Dodano: Wto Maj 04, 2004 2:06 pm ]
    to teraz niech mi ktos wytlumaczy czemu taka masa pytan zaczyna sie tak:
    "czesc tu Juzek. Jestem lamerem jesli chodzi o linuksa... ...pomozcie"
    A najczesciej gdzies w trakcie deklaruje chec nauczenia sie czegos....
    W takim wypadku nie jest lamerem, tylko początukującym, żółtodziobem albo z angielskiego newbie lub noob.

    Pozdrawiam
    e-dekoder

  10. #9
    Dołączył
    Dec 2003
    Skąd
    Północny Wschód
    Postów
    796
    Wątków
    33
    Downloads
    0
    Uploads
    0
    Siła Reputacji
    29
    Reputacja
    1
    hmm... bardzo ciekawy artykuł. Przyznam się, że kiedyś myślałem, że lamer to taki koleś co nontoper gra na kompie i nie może się od danej gry odciągnąć. Widocznie się myliłem. Chociaz z drugiej strony słowie lamer chyba nie można przypisać jednoznacznej definicji. Teraz już chyba nie da się dokładnie dowiedzieć skąd to się wzięło i w jakim celu... przynajmniej tak mi się wydaje.
    P.S.
    Też nie wiedziałem co oznaczają te skróty...

    pozdrawiam

  11. #10
    Dołączył
    Jan 2004
    Skąd
    komputer
    Postów
    1,035
    Wątków
    37
    Downloads
    0
    Uploads
    0
    Siła Reputacji
    30
    Reputacja
    1
    ja stosunkowo niedawno sie dowiedziałem co to znaczy RTFM a co znaczy IMHO wiem od kilku chwil . terz zawsze myslałem że lamer to ktoś kto na okrągło rypie w gierki i nie widzi innego zastosowania dla kompa - tyle sie dowiedziałem od kumpla [który w tamtych czasach był ałtorytetem w tej dziedzinie] kiedy kopa dostałem czyli jakieś 5-6 lat temu i myśle że takie było jego pierwotne znaczenie ale z czasem ewoluowało.
    Ostatnio edytowane przez marmal ; 21.09.2005 o 00:05
    | mail: karbowski[na]gmail.com | jid: smuki[na]chrome.pl | gg: 4250718 |
    [url=http://smuki.jogger.pl]Mój blog</a> | linux@chat.chrome.pl - fajny pokój czaterski
    http://my.opera.com/smuki/affiliate/lang/pl - wspomóż głodujące dzieci w Etiopii [licencją na Opere].

Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni

Informacje o wątku

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 11.02.2010, 15:28
  2. Hmm. Cięzka Sprawa
    By Tomi915 in forum Instalacja Mandriva
    Odpowiedzi: 12
    Ostatni post / autor: 09.12.2004, 19:39
  3. Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 05.12.2003, 21:03
  4. KOMPILACJA KERNELA - PRZEBIEG :)
    By soba in forum Instalacja Mandriva
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 28.08.2003, 23:30

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych wątków
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •