Witaj Gościu, jeżeli to czytasz to znaczy że nie jesteś zarejestrowany/zalogowany. Kliknij by się zarejestrować. Rejestracja zajmie mniej niż 30 sekund , a dzięki temu zniknie Ci ten dymek oraz będziesz miał pełne możliwośći personalizacji forum do własnych potrzeb.
zarty i dowcipy
Strona 1 z 97 1231151 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 965

Temat: zarty i dowcipy

  1. #1
    Avatar Druciak
    Druciak jest nieaktywny Gold Member
    • Platforma sprzętowa
      • Płyta Główna:
      • Abit BX-133RAID
      • Procesor:
      • Pentium III (Coppermine)
      • Karta Graficzna:
      • GeForce
      • Karta Dźwiękowa:
      • Creative Labs SB Live!
      • Monitor:
      • iiyama
      • Kernel:
      • 2.6.16.23-1
    Dystrybucja: 2.0 PLD Linux (Ac)
    Dołączył
    May 2003
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    1,537
    Wątków
    48
    Downloads
    0
    Uploads
    0
    Siła Reputacji
    37
    Reputacja
    71

    zarty i dowcipy

    Kod:
    Przychodzi mały Jasio do sklepu, kładzie na ladzie wesz i ..
    
    - COCA COLE poproszę!
    
    - Ale chłopczyku, co ty robisz?
    
    - Za wsze COCACOLA! - intonuje Jasio.....
    Kod:
    Kierowca został zatrzymany przez policjanta:
    
    Kierowca: "O co chodzi?"
    
    Policjant: "Jechał pan co najmniej 90 km/h w terenie zabudowanym."
    
    Kierowca: "Skądże, jechałem równe 60."
    
    Żona: "Kochanie, przecież jechałeś 110!" (Kierowca rzuca żonie
    
    gniewne spojrzenie.)
    
    Policjant: "Otrzyma pan również mandat za uszkodzone światła stopu.
    
    Kierowca: "Nie miałem pojęcia, ze są uszkodzone."
    
    Żona: "Kochanie, przecież miałeś je naprawić wieki temu!"
    
    (Facet znowu rzuca żonie gniewne spojrzenie.)
    
    Policjant: "Zauważyłem również, ze nie zapiął pan pasów."
    
    Kierowca: "Rozpiąłem je jak pan podchodził."
    
    Żona: "Przecież ty nigdy nie zapinasz pasów kochanie."
    
    Kierowca odwraca się do żony i krzyczy: "ZAMKNIJ SIĘ WRESZCIE!"
    
    Policjant pyta się żony: "Czy mąż zawsze tak na panią krzyczy?"
    
    Żona: "Nie, tylko wtedy gdy jest pijany."
    Ostatnio edytowane przez POL_ED ; 10.11.2010 o 16:21





  2. Panna Google
    Panna Google jest aktywna
    Avatar Panny Google

    Dołączył
    01-05-2004
    Skąd
    Internet
    Postów
    999
    Pochwał
    159

    Nie lubisz reklam? Zarejestrowani ich nie widzą! Rejestracja





  3. #2
    Dołączył
    Jul 2003
    Skąd
    Poznań
    Wiek
    33
    Postów
    1,740
    Wątków
    58
    Downloads
    0
    Uploads
    0
    Siła Reputacji
    41
    Reputacja
    141

    Dużo czytacie? :)

    Kod:
    Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch
    
    uweniretasytch nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie dengao
    
    solwa. Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom
    
    mijsecu, ptzosałoe mgoą być w niaedziłe i w dszalym cąigu nie pwinono
    
    to sawrztać polbemórw ze zozumierniem tksetu. Dzijee sie tak datgelo,
    
    ze nie czamyty wyszistkch lteir w sołwie, ale cłae sołwa od razu.
    This is your life and it's ending one minute at a time.

  4. #3
    Dołączył
    Jul 2003
    Skąd
    Poznań
    Wiek
    33
    Postów
    1,740
    Wątków
    58
    Downloads
    0
    Uploads
    0
    Siła Reputacji
    41
    Reputacja
    141
    Kod:
    Tutaj stenogram co ciekawszego posiedzenia sejmu:
    
    
    
    4 kadencja, 15 posiedzenie, 3 dzień (01.03.2002)
    
    Dramat w 3 aktach
    
    
    
    Osoby:
    
    Marszalek Marek Borowski
    
    Poseł Antoni Stanisław Stryjewski
    
    Poseł Alfred Budner
    
    Poseł Andrzej Lepper
    
    
    
    Posłowie zadaja pytania do Prezesa NBP Balcerowicza. Kazdy ma na to JEDNA
    
    MINUTE.
    
    
    
    AKT I
    
    Marszałek:
    
    Pan poseł Antoni Stryjewski.
    
    
    
    (Poruszenie na sali)
    
    
    
    Poseł Antoni Stryjewski:
    
    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Prezesie! Na czym opiera pan prezes
    
    przekonanie o trafności swych prognoz makroekonomicznych w sytuacji, gdy
    
    dotychczasowe, wypowiadane przez pana przez 12 lat, się nie sprawdziły?
    
    (...) Struktura ta polega na: konstytucyjnym zakazie finansowania wydatków
    
    budżetu państwa, w tym rozwoju gospodarczego, z najtańszego kredytu, jakim
    
    jest kredyt z Narodowego Banku Polskiego o stopie zerowej; całkowitym
    
    wyalienowaniu organów decydujących o polityce pieniężnej państwa polskiego,
    
    czyli Narodowego Banku Polskiego i Rady Polityki Pieniężnej, spod zobowiązań
    
    i kontroli Sejmu oraz rządu polskiego, natomiast na powiązaniu ich z
    
    międzynarodowymi instytucjami finansowymi i obcymi bankami; wyprzedaży ok.
    
    70% banków polskich w obce ręce w procesie tzw. prywatyzacji, które dziś
    
    udzielają, a czasami nawet nie, kredytów polskiemu rządowi, polskim
    
    samorządom, polskim przedsiębiorstwom na procent wyznaczony przez NBP i RPP,
    
    którymi dziś pan zarządza; wyprzedaży majątku narodowego, przede
    
    wszystkim...
    
    
    
    (Głos z sali: Szybciej czytaj, bo czas...)
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, ile jeszcze ma pan pytań? Bo czas już minął.
    
    
    
    Poseł Antoni Stryjewski:
    
    ...produkcyjnego i jego likwidacji q* traktowane jest to jako konieczność
    
    pokrycia niedoborów budżetowych państwa i w konsekwencji powoduje
    
    niewydolność państwa polskiego w spełnianiu jego elementarnych zadań,
    
    chociażby w zakresie bezpieczeństwa, oświaty, nauki, ochrony zdrowia; tzw.
    
    uwolnieniu złotego, a zarazem decydowaniu o wysokości...
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle Stryjewski, czy pan mnie słyszy?
    
    
    
    (Wesołość na sali)
    
    
    
    Poseł Antoni Stryjewski:
    
    ...przelicznika wymiany, co spowodowało wpływ do polskiego systemu
    
    finansowego...
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle Stryjewski, czy mógłby pan na chwilę przerwać i dać jakiś widomy
    
    znak, że pan mnie słyszy?
    
    
    
    (Wesołość na sali)
    
    
    
    Poseł Antoni Stryjewski:
    
    ...kapitału spekulacyjnego (Wesołość na sali), mającego w Polsce prawdziwe
    
    eldorado, jeśli chodzi o zyski bankowe...
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, proszę już kończyć wypowiedź.
    
    
    
    Poseł Antoni Stryjewski:
    
    ...zadłużeniu państwa polskiego oraz samorządów i przedsiębiorstw, w dużej
    
    części w walutach obcych...
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, kilkakrotnie już wdawał się pan tu ze mną w scysje. Potem
    
    prosił pan, żeby wykreślić ze stenogramu moje ostrzeżenia pod pańskim
    
    adresem. Przystałem na to.
    
    (Głos z sali: A to błąd; powinna być kara.)
    
    Czy o tym wszystkim już pan zapomniał?
    
    
    
    Poseł Antoni Stryjewski:
    
    ...i pod zastaw m.in. nieruchomości (Wesołość na sali), co przy łatwości
    
    decydowania przez NBP i RPP o stopie wymiany walut może doprowadzić w
    
    dowolnym czasie do totalnego bankructwa Polski i do utraty własności.
    
    
    
    Marszałek:
    
    Niestety, panie pośle, muszę panu wyłączyć mikrofon. Czynię to z dużą
    
    przykrością. Ogromnie mi przykro...
    
    
    
    Poseł Antoni Stryjewski:
    
    Dziękuję, panie marszałku.
    
    
    
    (Wesołość na sali, oklaski)
    
    
    
    KONIEC AKTU I
    
    
    
    AKT II
    
    Sytuacja podobna.
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle Lepper, chcę tylko przypomnieć, że mówimy o polityce pieniężnej,
    
    proszę się trzymać...
    
    
    
    Poseł Andrzej Lepper:
    
    O polityce pieniężnej, jeżeli...
    
    
    
    Marszałek:
    
    Nie, nie, panie pośle...
    
    
    
    Poseł Andrzej Lepper:
    
    Panie Marszałku! Niech pan ze mnie nie kpi. Jeżeli politykę pieniężną
    
    realizują w Polsce ludzie chorzy na cyklofrenię, to taką mamy politykę
    
    pieniężną. (Wesołość na sali, oklaski) I ostatnie pytanie chciałbym...
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, proszę nie robić z sali sejmowej gospody ludowej. Proszę
    
    zadawać konkretne pytania.
    
    
    
    Poseł Andrzej Lepper:
    
    Ale, panie marszałku, wyborcy teraz słuchają. Szanowni wyborcy, widzicie, co
    
    się mówi konkretnie...
    
    
    
    Marszałek:
    
    Właśnie dlatego, że słuchają.
    
    
    
    Poseł Andrzej Lepper:
    
    To pan marszałek zawsze będzie przerywał, pan wyłączy mikrofon, mam tak
    
    donośny głos, że sobie dam radę. (Wesołość na sali) Dzisiaj nie mam swojego
    
    zapasowego mikrofonu, ale dam sobie radę.
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, proszę się nie spierać i nie wykłócać, tylko trzymać się
    
    tematu.
    
    
    
    Poseł Andrzej Lepper:
    
    Ale czemu tylko mi pan przerywa, panie marszałku? Naprawdę z wielkim
    
    szacunkiem, pan tylko mi przerywa.
    
    (Głos z sali: Posłowi Stryjewskiemu też.)
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, nie tylko panu.
    
    
    
    Poseł Andrzej Lepper:
    
    Niektórzy mówili 2,5 minuty, 3 minuty i było dobrze. A pan mi już po minucie
    
    przerywa. (Wesołość na sali) Dać dowody na to? Proszę o wydruk i zobaczy
    
    pan, ile inni zabierali głos.
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, jeszcze raz proszę nie wykłócać się, tylko zadawać pytania na
    
    temat i na pewno panu nie przerwę.
    
    
    
    Poseł Andrzej Lepper:
    
    Panie Marszałku! Nie dziwię się, bo pan jest z tej samej szkoły, z której
    
    Leszek Balcerowicz, i tak samo pan był, rządził i tak samo pan niszczył
    
    Polskę. Nie dziwię się temu, że pan mi przerywa. Niech mi pan nie przerywa
    
    już teraz.
    
    (Oklaski)
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, mam przynajmniej tę zaletę, że rzeczywiści pokończyłem szkoły.
    
    Proszę kontynuować. (Wesołość na sali)
    
    
    
    Poseł Andrzej Lepper:
    
    Już kończę, zadaję ostatnie pytanie. Oczywiście Platforma Obywatelska się
    
    cieszy. Wyborcy, posłuchajcie: to oni są za Balcerowiczem, a wy na nich
    
    głosowaliście. Posłuchajcie...
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, albo pan będzie zadawał pytania, albo poproszę pana, żeby pan
    
    zakończył wypowiedź.
    
    
    
    Poseł Andrzej Lepper:
    
    Drodzy państwo, ostatnie pytanie: Czy nie czas, żeby pan sam stwierdził, że
    
    należy się panu ˝wilczy bilet˝? Osobiście dopłacę do eksportu pana za
    
    granicę. Dziękuję bardzo. (Wesołość na sali, oklaski)
    
    
    
    KONIEC AKTU II
    
    
    
    AKT III
    
    Poseł Budner:
    
    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Prezesie! Czy prawdą jest, że jest pan
    
    ojcem chrzestnym popiwku? Jeżeli tak, to czy pan wie, ile z tego powodu
    
    padło zakładów i ilu ludzi poszło na bruk?
    
    Panie prezesie, czy pan wie, kiedy po raz pierwszy o panu usłyszałem?
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, pańskie wspomnienia nie są tematem naszej dyskusji. (Wesołość
    
    na sali)
    
    
    
    Poseł Budner:
    
    To jest pytanie.
    
    
    
    Marszałek:
    
    Proszę o polityce pieniężnej i o uchwale.
    
    
    
    Poseł Budner:
    
    Oczywiście.
    
    Było to w czasie zjazdu polskiej spółdzielczości na Sali Kongresowej w
    
    Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, kiedy na pańskie polecenie grzebano
    
    polską spółdzielczość. Pomyślałem sobie wtedy: młody człowiek, naukowiec,
    
    nie wie, co robi.
    
    
    
    Marszałek:
    
    Ale, panie pośle, pan jednak kontynuuje ten nurt wspomnieniowy. Ja bym
    
    prosił, żeby pan zaprzestał. Proszę zadać pytania.
    
    (Głosy z sali: Warto znać historię.)
    
    
    
    Poseł Budner:
    
    Jakże się myliłem. (Wesołość na sali)
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, nie, nie. Proszę pana, żartujemy tu sobie, ale ja przestaję
    
    żartować. Proszę zadać pytania albo proszę zająć miejsce w ławach.
    
    
    
    --- END ---
    Ostatnio edytowane przez POL_ED ; 10.11.2010 o 16:23
    This is your life and it's ending one minute at a time.

  5. #4
    Avatar Druciak
    Druciak jest nieaktywny Gold Member
    • Platforma sprzętowa
      • Płyta Główna:
      • Abit BX-133RAID
      • Procesor:
      • Pentium III (Coppermine)
      • Karta Graficzna:
      • GeForce
      • Karta Dźwiękowa:
      • Creative Labs SB Live!
      • Monitor:
      • iiyama
      • Kernel:
      • 2.6.16.23-1
    Dystrybucja: 2.0 PLD Linux (Ac)
    Dołączył
    May 2003
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    1,537
    Wątków
    48
    Downloads
    0
    Uploads
    0
    Siła Reputacji
    37
    Reputacja
    71
    I kolejny kawal ;-)
    Kod:
    Wchodzi murzyn w moskwie do baru, patrzy po pólkach i nie wie co zamówic.
    
    Wpada rasowy Rusek z budowy i zamawia szklanke spirytusu.
    
    Barman otwiera lodówke, wyjmuje zmrozona butelke i nalewa do szklanki.
    
    Rusek wypija, robi "huuu" i nic. Murrzyn krzyczy:
    
    - "Dla mnie to samo"
    
    Barman nalewa, murzyn wypija, zaczyna sie skracac, kaszlec, rzygac, lzy
    
    mu ciekna a rusek klepie go w plecy i pyta:
    
    - " Co murzyn, za zimne ?"






    Reputacja przyznana temu postowi
    Łącznie punktów reputacji: 50

    Komentarze:
     szuwa 64  zgadza się   umarłem... za zbyt zimne
    Ostatnio edytowane przez POL_ED ; 10.11.2010 o 16:24





  6. #5
    Avatar Druciak
    Druciak jest nieaktywny Gold Member
    • Platforma sprzętowa
      • Płyta Główna:
      • Abit BX-133RAID
      • Procesor:
      • Pentium III (Coppermine)
      • Karta Graficzna:
      • GeForce
      • Karta Dźwiękowa:
      • Creative Labs SB Live!
      • Monitor:
      • iiyama
      • Kernel:
      • 2.6.16.23-1
    Dystrybucja: 2.0 PLD Linux (Ac)
    Dołączył
    May 2003
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    1,537
    Wątków
    48
    Downloads
    0
    Uploads
    0
    Siła Reputacji
    37
    Reputacja
    71

    A propos wojska

    Kod:
    II Wojna Światowa. Rosyjskie soldaty bezczeszczą niemiecki cmentarz. 
    
    Skaczą sobie po grobach czytając przy okazji kto tam leży:
    
    - Albert Hess 
    
    - Bruno Schwercmauer 
    
    - Herman Guttman 
    
    - Edwart von Klinkerhoffen 
    
    - Achtung Minen...
    Kod:
    Piekny lipcowy dzien. Las, cisza. Slychac cwierkanie
    
    ptaszkow, gdzieniegdzie przebiegnie sarenka, w tle slychac
    
    leniwe stukanie dzieciola. Wtem z glebi lasu wylania sie
    
    potezna chmura kurzu. Widac, ze jakis tabun przebiega rozpedzony
    
    przez las. Zwierzeta w poplochu uciekaja. Nic nie widac, pyl i kurz
    
    wszystko zaslania.
    
    Az wreszcie tabun dobiega do lesnej polanki.
    
    Zatrzymuje sie. Kurz powoli opada.
    
    I nagle okazuje sie, ze cala polanka jest wyscielana...... JEZAMI.
    
    Wszystkie sapia, sa zmeczone.
    
    Tylko jeden jez, który prowadzil caly tabun, lekko sie usmiecha,
    
    caly czas próbujac zlapac oddech.
    
    Wreszcie w zachwycie mówi do innych:
    
    - ****aaaaaaa - JAK MUSTANGI......NIE?
    Ostatnio edytowane przez POL_ED ; 10.11.2010 o 16:25





  7. #6
    Dołączył
    Jul 2003
    Skąd
    Poznań
    Wiek
    33
    Postów
    1,740
    Wątków
    58
    Downloads
    0
    Uploads
    0
    Siła Reputacji
    41
    Reputacja
    141
    :twisted:

  8. #7
    Dołączył
    Sep 2003
    Skąd
    opolskie
    Postów
    79
    Wątków
    14
    Downloads
    0
    Uploads
    0
    Siła Reputacji
    29
    Reputacja
    1
    Lecę do lasu łapać te mustangi
    Teddy47
    ---------
    "Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej" :-D

  9. #8
    Avatar Druciak
    Druciak jest nieaktywny Gold Member
    • Platforma sprzętowa
      • Płyta Główna:
      • Abit BX-133RAID
      • Procesor:
      • Pentium III (Coppermine)
      • Karta Graficzna:
      • GeForce
      • Karta Dźwiękowa:
      • Creative Labs SB Live!
      • Monitor:
      • iiyama
      • Kernel:
      • 2.6.16.23-1
    Dystrybucja: 2.0 PLD Linux (Ac)
    Dołączył
    May 2003
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    1,537
    Wątków
    48
    Downloads
    0
    Uploads
    0
    Siła Reputacji
    37
    Reputacja
    71
    Kod:
    Byl kiedys bardzo dobry proboszcz - czlowiek wielkiej wiary i dobroci.
    
    Nie uciekaly przed nim zwierzeta, karmil biedaków, nocowal bezdomnych...
    
    Któregos wieczora wracal po mszy doplebani i uslyszal ciche wolanie:
    
    ksieze
    
    proboszczu!
    
    Odwrócil sie, ale nic nie zobaczyl, po chwili wolanie powtórzylo sie i w
    
    szarówce dostrzegl siedzaca na kamieniu zabe.
    
    Podszedl i schylil sie nad ledwo zywym zwierzatkiem a ono wyjakalo: Wez
    
    mnie
    
    ze
    
    soba, jestem zakletym przez zla wiedzme 15-letnim ministrantem.
    
    Wez mnie na plebanie, nakarm, napój, przytul, pocaluj, a zdejmiesz zly
    
    czar...
    
    Proboszcz niewiele myslac zabral zabke, nakarmi, napoil, przytulil,
    
    pocalowal i
    
    nawet polozyl na swojej poduszeczce...
    
    Rano obudzii sie, patrzy... a kolo niego lezy piekny 15-letni
    
    ministrant...
    
    
    
    
    
    I TAKA JEST NASZA LINIA OBRONY, WYSOKI SADZIE
    Ostatnio edytowane przez POL_ED ; 10.11.2010 o 16:25





  10. #9
    Avatar Druciak
    Druciak jest nieaktywny Gold Member
    • Platforma sprzętowa
      • Płyta Główna:
      • Abit BX-133RAID
      • Procesor:
      • Pentium III (Coppermine)
      • Karta Graficzna:
      • GeForce
      • Karta Dźwiękowa:
      • Creative Labs SB Live!
      • Monitor:
      • iiyama
      • Kernel:
      • 2.6.16.23-1
    Dystrybucja: 2.0 PLD Linux (Ac)
    Dołączył
    May 2003
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    1,537
    Wątków
    48
    Downloads
    0
    Uploads
    0
    Siła Reputacji
    37
    Reputacja
    71
    Dawno nic nie wyslalem...
    wiec
    Kod:
    Student medycyny odbywa staż w Pogotowiu Ratunkowym. Odbiera telefon,
    
    zgłoszenie do wypadku. Po chwili mkną w karetce - on, pielęgniarka i
    
    oczywiście kierowca-sanitariusz. Stres, trema, wilgotne dłonie.......... W
    
    pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się dłońmi za gardło, zaczyna charczeć
    
    i wybałuszać oczy. Pielęgniarka bez namysłu z całej siły wali go w głowę
    
    walizeczką z medykamentami, po czym wszystko się uspokaja. Student ze
    
    zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa......Po chwili sytuacja się powtarza:
    
    kurczowy chwyt za gardło, ochrypły głos, piana z ust, wychodzące z orbit
    
     oczy......Znów w ruch idzie walizka i znów kierowca zachowuje się normalnie.
    
    Student nie wytrzymuje:
    
    - Co się Panu stało!? Może jakoś mogę pomóc?
    
     - Eeee....niee....ja tylko tak się z siostrą drażnię.....no bo wczoraj jej mąż się powiesił.....
    Kod:
    Idzie sobie biznesman przez ulice i widzi drzewo na której jest karteczka
    
    'CLIMB TO SUCKCESS'.
    
    
    
    -Hmm, ciezkie czasy, sukces sie przyda! - pomyslal i zaczal sie wdrapywac.
    
    
    
    Wdrapuje sie i wdrapuje, w koncu dochodzi do pierwszej galezi, na której
    
    siedzi piekna, mloda, naga dziewczyna, a kolo niej leza dwie karteczki z
    
    napisami 'TAKE A PLEASURE' a druga 'CLIMB TO SUCKCESS'.
    
    
    
    Biznesman pomyslal chwilke, jednak zaczal sie wdrapywac dalej. Wszedl na
    
    nastepna galaz, sytuacja podobna, z tym, ze na galezi siedza dwie nagie,
    
    piekne dziewczyny z karteczka 'TAKE A PLEASURE' i druga 'CLIMB TO
    
    SUCKCESS'.
    
    
    
    Wdrapuje sie jednak dalej i dalej, dochodzi do trzeciej galezi, tam siedza
    
    trzy nagie pieknie dziewczyny. Sytuacja sie powtarza, sa dwie karteczki
    
    'TAKE A PLEASURE' i 'CLIMB TO SUCKCESS'. Po krótkim namysle biznesman
    
    zaczal sie wdrapywac dalej, bo widzial juz czubek drzewa.
    
    
    
    Wdrapal sie w koncu na sam czubek drzewa i widzi tam siedzacego wielkiego
    
    nagiego murzyna, który podaje mu reke, usmiecha sie u mówi:
    
    
    
    'Hi. I'm CESS'
    Ostatnio edytowane przez POL_ED ; 10.11.2010 o 16:26





  11. #10
    Dołączył
    Jul 2003
    Skąd
    Poznań
    Wiek
    33
    Postów
    1,740
    Wątków
    58
    Downloads
    0
    Uploads
    0
    Siła Reputacji
    41
    Reputacja
    141
    ...ja tylko tak się z siostrą drażnię...

    No comments :twisted:
    This is your life and it's ending one minute at a time.

Strona 1 z 97 1231151 ... OstatniOstatni

Informacje o wątku

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Xmms I Maly Problem
    By sphinx2 in forum Oprogramowanie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 17.02.2005, 10:21
  2. SDI - maly problemik
    By M_a_R_o in forum Sieć
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 09.05.2004, 10:59
  3. Maly klopot
    By Anonymous in forum OFF Topic
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 01.03.2004, 13:45
  4. Ja najmocniej przepraszam, ale taki niuans maly...
    By Anonymous in forum Instalacja Mandriva
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 11.12.2003, 10:37

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych wątków
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •