Hello Guest, if you reading this it means you have not yet registered. Please take a second to Click here to register and in a few simple steps, you will be able to enjoy all the many features of our fine community. Please note that nicknames are prohibited lewd or meaningless (no numbers or letters at random) and introduce yourself in the section for you to meet our community.
zarty i dowcipy
Strona 1 z 97 1231151 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 965

Temat: zarty i dowcipy

  1. #1
    Avatar Druciak
    Druciak jest nieaktywny Gold Member
    • Platforma sprzętowa
      • Płyta Główna:
      • Abit BX-133RAID
      • Procesor:
      • Pentium III (Coppermine)
      • Karta Graficzna:
      • GeForce
      • Karta Dźwiękowa:
      • Creative Labs SB Live!
      • Monitor:
      • iiyama
      • Kernel:
      • 2.6.16.23-1
    Dystrybucja: 2.0 PLD Linux (Ac)
    Dołączył
    May 2003
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    1,537
    Wątków
    48
    Siła Reputacji
    37
    Reputacja
    71

    zarty i dowcipy

    Kod:
    Przychodzi mały Jasio do sklepu, kładzie na ladzie wesz i ..
    
    - COCA COLE poproszę!
    
    - Ale chłopczyku, co ty robisz?
    
    - Za wsze COCACOLA! - intonuje Jasio.....
    Kod:
    Kierowca został zatrzymany przez policjanta:
    
    Kierowca: "O co chodzi?"
    
    Policjant: "Jechał pan co najmniej 90 km/h w terenie zabudowanym."
    
    Kierowca: "Skądże, jechałem równe 60."
    
    Żona: "Kochanie, przecież jechałeś 110!" (Kierowca rzuca żonie
    
    gniewne spojrzenie.)
    
    Policjant: "Otrzyma pan również mandat za uszkodzone światła stopu.
    
    Kierowca: "Nie miałem pojęcia, ze są uszkodzone."
    
    Żona: "Kochanie, przecież miałeś je naprawić wieki temu!"
    
    (Facet znowu rzuca żonie gniewne spojrzenie.)
    
    Policjant: "Zauważyłem również, ze nie zapiął pan pasów."
    
    Kierowca: "Rozpiąłem je jak pan podchodził."
    
    Żona: "Przecież ty nigdy nie zapinasz pasów kochanie."
    
    Kierowca odwraca się do żony i krzyczy: "ZAMKNIJ SIĘ WRESZCIE!"
    
    Policjant pyta się żony: "Czy mąż zawsze tak na panią krzyczy?"
    
    Żona: "Nie, tylko wtedy gdy jest pijany."
    Ostatnio edytowane przez POL_ED ; 10.11.2010 o 16:21





  2. Panna Google
    Panna Google jest aktywna
    Avatar Panny Google

    Dołączył
    01-05-2004
    Skąd
    Internet
    Postów
    999
    Pochwał
    159

    Nie lubisz reklam? Zarejestrowani ich nie widzą! Rejestracja





  3. #2
    Dołączył
    Jul 2003
    Skąd
    Poznań
    Wiek
    34
    Postów
    1,740
    Wątków
    58
    Siła Reputacji
    42
    Reputacja
    141

    Dużo czytacie? :)

    Kod:
    Zdognie z nanjwoymszi baniadmai perzporawdzomyni na bytyrijskch
    
    uweniretasytch nie ma zenacznia kojnolesc ltier przy zpiasie dengao
    
    solwa. Nwajzanszyeim jest, aby prieszwa i otatsnia lteria byla na siwom
    
    mijsecu, ptzosałoe mgoą być w niaedziłe i w dszalym cąigu nie pwinono
    
    to sawrztać polbemórw ze zozumierniem tksetu. Dzijee sie tak datgelo,
    
    ze nie czamyty wyszistkch lteir w sołwie, ale cłae sołwa od razu.
    This is your life and it's ending one minute at a time.

  4. #3
    Dołączył
    Jul 2003
    Skąd
    Poznań
    Wiek
    34
    Postów
    1,740
    Wątków
    58
    Siła Reputacji
    42
    Reputacja
    141
    Kod:
    Tutaj stenogram co ciekawszego posiedzenia sejmu:
    
    
    
    4 kadencja, 15 posiedzenie, 3 dzień (01.03.2002)
    
    Dramat w 3 aktach
    
    
    
    Osoby:
    
    Marszalek Marek Borowski
    
    Poseł Antoni Stanisław Stryjewski
    
    Poseł Alfred Budner
    
    Poseł Andrzej Lepper
    
    
    
    Posłowie zadaja pytania do Prezesa NBP Balcerowicza. Kazdy ma na to JEDNA
    
    MINUTE.
    
    
    
    AKT I
    
    Marszałek:
    
    Pan poseł Antoni Stryjewski.
    
    
    
    (Poruszenie na sali)
    
    
    
    Poseł Antoni Stryjewski:
    
    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Prezesie! Na czym opiera pan prezes
    
    przekonanie o trafności swych prognoz makroekonomicznych w sytuacji, gdy
    
    dotychczasowe, wypowiadane przez pana przez 12 lat, się nie sprawdziły?
    
    (...) Struktura ta polega na: konstytucyjnym zakazie finansowania wydatków
    
    budżetu państwa, w tym rozwoju gospodarczego, z najtańszego kredytu, jakim
    
    jest kredyt z Narodowego Banku Polskiego o stopie zerowej; całkowitym
    
    wyalienowaniu organów decydujących o polityce pieniężnej państwa polskiego,
    
    czyli Narodowego Banku Polskiego i Rady Polityki Pieniężnej, spod zobowiązań
    
    i kontroli Sejmu oraz rządu polskiego, natomiast na powiązaniu ich z
    
    międzynarodowymi instytucjami finansowymi i obcymi bankami; wyprzedaży ok.
    
    70% banków polskich w obce ręce w procesie tzw. prywatyzacji, które dziś
    
    udzielają, a czasami nawet nie, kredytów polskiemu rządowi, polskim
    
    samorządom, polskim przedsiębiorstwom na procent wyznaczony przez NBP i RPP,
    
    którymi dziś pan zarządza; wyprzedaży majątku narodowego, przede
    
    wszystkim...
    
    
    
    (Głos z sali: Szybciej czytaj, bo czas...)
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, ile jeszcze ma pan pytań? Bo czas już minął.
    
    
    
    Poseł Antoni Stryjewski:
    
    ...produkcyjnego i jego likwidacji q* traktowane jest to jako konieczność
    
    pokrycia niedoborów budżetowych państwa i w konsekwencji powoduje
    
    niewydolność państwa polskiego w spełnianiu jego elementarnych zadań,
    
    chociażby w zakresie bezpieczeństwa, oświaty, nauki, ochrony zdrowia; tzw.
    
    uwolnieniu złotego, a zarazem decydowaniu o wysokości...
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle Stryjewski, czy pan mnie słyszy?
    
    
    
    (Wesołość na sali)
    
    
    
    Poseł Antoni Stryjewski:
    
    ...przelicznika wymiany, co spowodowało wpływ do polskiego systemu
    
    finansowego...
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle Stryjewski, czy mógłby pan na chwilę przerwać i dać jakiś widomy
    
    znak, że pan mnie słyszy?
    
    
    
    (Wesołość na sali)
    
    
    
    Poseł Antoni Stryjewski:
    
    ...kapitału spekulacyjnego (Wesołość na sali), mającego w Polsce prawdziwe
    
    eldorado, jeśli chodzi o zyski bankowe...
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, proszę już kończyć wypowiedź.
    
    
    
    Poseł Antoni Stryjewski:
    
    ...zadłużeniu państwa polskiego oraz samorządów i przedsiębiorstw, w dużej
    
    części w walutach obcych...
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, kilkakrotnie już wdawał się pan tu ze mną w scysje. Potem
    
    prosił pan, żeby wykreślić ze stenogramu moje ostrzeżenia pod pańskim
    
    adresem. Przystałem na to.
    
    (Głos z sali: A to błąd; powinna być kara.)
    
    Czy o tym wszystkim już pan zapomniał?
    
    
    
    Poseł Antoni Stryjewski:
    
    ...i pod zastaw m.in. nieruchomości (Wesołość na sali), co przy łatwości
    
    decydowania przez NBP i RPP o stopie wymiany walut może doprowadzić w
    
    dowolnym czasie do totalnego bankructwa Polski i do utraty własności.
    
    
    
    Marszałek:
    
    Niestety, panie pośle, muszę panu wyłączyć mikrofon. Czynię to z dużą
    
    przykrością. Ogromnie mi przykro...
    
    
    
    Poseł Antoni Stryjewski:
    
    Dziękuję, panie marszałku.
    
    
    
    (Wesołość na sali, oklaski)
    
    
    
    KONIEC AKTU I
    
    
    
    AKT II
    
    Sytuacja podobna.
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle Lepper, chcę tylko przypomnieć, że mówimy o polityce pieniężnej,
    
    proszę się trzymać...
    
    
    
    Poseł Andrzej Lepper:
    
    O polityce pieniężnej, jeżeli...
    
    
    
    Marszałek:
    
    Nie, nie, panie pośle...
    
    
    
    Poseł Andrzej Lepper:
    
    Panie Marszałku! Niech pan ze mnie nie kpi. Jeżeli politykę pieniężną
    
    realizują w Polsce ludzie chorzy na cyklofrenię, to taką mamy politykę
    
    pieniężną. (Wesołość na sali, oklaski) I ostatnie pytanie chciałbym...
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, proszę nie robić z sali sejmowej gospody ludowej. Proszę
    
    zadawać konkretne pytania.
    
    
    
    Poseł Andrzej Lepper:
    
    Ale, panie marszałku, wyborcy teraz słuchają. Szanowni wyborcy, widzicie, co
    
    się mówi konkretnie...
    
    
    
    Marszałek:
    
    Właśnie dlatego, że słuchają.
    
    
    
    Poseł Andrzej Lepper:
    
    To pan marszałek zawsze będzie przerywał, pan wyłączy mikrofon, mam tak
    
    donośny głos, że sobie dam radę. (Wesołość na sali) Dzisiaj nie mam swojego
    
    zapasowego mikrofonu, ale dam sobie radę.
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, proszę się nie spierać i nie wykłócać, tylko trzymać się
    
    tematu.
    
    
    
    Poseł Andrzej Lepper:
    
    Ale czemu tylko mi pan przerywa, panie marszałku? Naprawdę z wielkim
    
    szacunkiem, pan tylko mi przerywa.
    
    (Głos z sali: Posłowi Stryjewskiemu też.)
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, nie tylko panu.
    
    
    
    Poseł Andrzej Lepper:
    
    Niektórzy mówili 2,5 minuty, 3 minuty i było dobrze. A pan mi już po minucie
    
    przerywa. (Wesołość na sali) Dać dowody na to? Proszę o wydruk i zobaczy
    
    pan, ile inni zabierali głos.
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, jeszcze raz proszę nie wykłócać się, tylko zadawać pytania na
    
    temat i na pewno panu nie przerwę.
    
    
    
    Poseł Andrzej Lepper:
    
    Panie Marszałku! Nie dziwię się, bo pan jest z tej samej szkoły, z której
    
    Leszek Balcerowicz, i tak samo pan był, rządził i tak samo pan niszczył
    
    Polskę. Nie dziwię się temu, że pan mi przerywa. Niech mi pan nie przerywa
    
    już teraz.
    
    (Oklaski)
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, mam przynajmniej tę zaletę, że rzeczywiści pokończyłem szkoły.
    
    Proszę kontynuować. (Wesołość na sali)
    
    
    
    Poseł Andrzej Lepper:
    
    Już kończę, zadaję ostatnie pytanie. Oczywiście Platforma Obywatelska się
    
    cieszy. Wyborcy, posłuchajcie: to oni są za Balcerowiczem, a wy na nich
    
    głosowaliście. Posłuchajcie...
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, albo pan będzie zadawał pytania, albo poproszę pana, żeby pan
    
    zakończył wypowiedź.
    
    
    
    Poseł Andrzej Lepper:
    
    Drodzy państwo, ostatnie pytanie: Czy nie czas, żeby pan sam stwierdził, że
    
    należy się panu ˝wilczy bilet˝? Osobiście dopłacę do eksportu pana za
    
    granicę. Dziękuję bardzo. (Wesołość na sali, oklaski)
    
    
    
    KONIEC AKTU II
    
    
    
    AKT III
    
    Poseł Budner:
    
    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Prezesie! Czy prawdą jest, że jest pan
    
    ojcem chrzestnym popiwku? Jeżeli tak, to czy pan wie, ile z tego powodu
    
    padło zakładów i ilu ludzi poszło na bruk?
    
    Panie prezesie, czy pan wie, kiedy po raz pierwszy o panu usłyszałem?
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, pańskie wspomnienia nie są tematem naszej dyskusji. (Wesołość
    
    na sali)
    
    
    
    Poseł Budner:
    
    To jest pytanie.
    
    
    
    Marszałek:
    
    Proszę o polityce pieniężnej i o uchwale.
    
    
    
    Poseł Budner:
    
    Oczywiście.
    
    Było to w czasie zjazdu polskiej spółdzielczości na Sali Kongresowej w
    
    Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, kiedy na pańskie polecenie grzebano
    
    polską spółdzielczość. Pomyślałem sobie wtedy: młody człowiek, naukowiec,
    
    nie wie, co robi.
    
    
    
    Marszałek:
    
    Ale, panie pośle, pan jednak kontynuuje ten nurt wspomnieniowy. Ja bym
    
    prosił, żeby pan zaprzestał. Proszę zadać pytania.
    
    (Głosy z sali: Warto znać historię.)
    
    
    
    Poseł Budner:
    
    Jakże się myliłem. (Wesołość na sali)
    
    
    
    Marszałek:
    
    Panie pośle, nie, nie. Proszę pana, żartujemy tu sobie, ale ja przestaję
    
    żartować. Proszę zadać pytania albo proszę zająć miejsce w ławach.
    
    
    
    --- END ---
    Ostatnio edytowane przez POL_ED ; 10.11.2010 o 16:23
    This is your life and it's ending one minute at a time.

  5. #4
    Avatar Druciak
    Druciak jest nieaktywny Gold Member
    • Platforma sprzętowa
      • Płyta Główna:
      • Abit BX-133RAID
      • Procesor:
      • Pentium III (Coppermine)
      • Karta Graficzna:
      • GeForce
      • Karta Dźwiękowa:
      • Creative Labs SB Live!
      • Monitor:
      • iiyama
      • Kernel:
      • 2.6.16.23-1
    Dystrybucja: 2.0 PLD Linux (Ac)
    Dołączył
    May 2003
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    1,537
    Wątków
    48
    Siła Reputacji
    37
    Reputacja
    71
    I kolejny kawal ;-)
    Kod:
    Wchodzi murzyn w moskwie do baru, patrzy po pólkach i nie wie co zamówic.
    
    Wpada rasowy Rusek z budowy i zamawia szklanke spirytusu.
    
    Barman otwiera lodówke, wyjmuje zmrozona butelke i nalewa do szklanki.
    
    Rusek wypija, robi "huuu" i nic. Murrzyn krzyczy:
    
    - "Dla mnie to samo"
    
    Barman nalewa, murzyn wypija, zaczyna sie skracac, kaszlec, rzygac, lzy
    
    mu ciekna a rusek klepie go w plecy i pyta:
    
    - " Co murzyn, za zimne ?"






    Reputacja przyznana temu postowi
    Łącznie punktów reputacji: 50

    Komentarze:
     szuwa 64  zgadza się   umarłem... za zbyt zimne
    Ostatnio edytowane przez POL_ED ; 10.11.2010 o 16:24





  6. #5
    Avatar Druciak
    Druciak jest nieaktywny Gold Member
    • Platforma sprzętowa
      • Płyta Główna:
      • Abit BX-133RAID
      • Procesor:
      • Pentium III (Coppermine)
      • Karta Graficzna:
      • GeForce
      • Karta Dźwiękowa:
      • Creative Labs SB Live!
      • Monitor:
      • iiyama
      • Kernel:
      • 2.6.16.23-1
    Dystrybucja: 2.0 PLD Linux (Ac)
    Dołączył
    May 2003
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    1,537
    Wątków
    48
    Siła Reputacji
    37
    Reputacja
    71

    A propos wojska

    Kod:
    II Wojna Światowa. Rosyjskie soldaty bezczeszczą niemiecki cmentarz. 
    
    Skaczą sobie po grobach czytając przy okazji kto tam leży:
    
    - Albert Hess 
    
    - Bruno Schwercmauer 
    
    - Herman Guttman 
    
    - Edwart von Klinkerhoffen 
    
    - Achtung Minen...
    Kod:
    Piekny lipcowy dzien. Las, cisza. Slychac cwierkanie
    
    ptaszkow, gdzieniegdzie przebiegnie sarenka, w tle slychac
    
    leniwe stukanie dzieciola. Wtem z glebi lasu wylania sie
    
    potezna chmura kurzu. Widac, ze jakis tabun przebiega rozpedzony
    
    przez las. Zwierzeta w poplochu uciekaja. Nic nie widac, pyl i kurz
    
    wszystko zaslania.
    
    Az wreszcie tabun dobiega do lesnej polanki.
    
    Zatrzymuje sie. Kurz powoli opada.
    
    I nagle okazuje sie, ze cala polanka jest wyscielana...... JEZAMI.
    
    Wszystkie sapia, sa zmeczone.
    
    Tylko jeden jez, który prowadzil caly tabun, lekko sie usmiecha,
    
    caly czas próbujac zlapac oddech.
    
    Wreszcie w zachwycie mówi do innych:
    
    - ****aaaaaaa - JAK MUSTANGI......NIE?
    Ostatnio edytowane przez POL_ED ; 10.11.2010 o 16:25





  7. #6
    Dołączył
    Jul 2003
    Skąd
    Poznań
    Wiek
    34
    Postów
    1,740
    Wątków
    58
    Siła Reputacji
    42
    Reputacja
    141
    :twisted:

  8. #7
    Dołączył
    Sep 2003
    Skąd
    opolskie
    Postów
    79
    Wątków
    14
    Siła Reputacji
    30
    Reputacja
    1
    Lecę do lasu łapać te mustangi
    Teddy47
    ---------
    "Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej" :-D

  9. #8
    Avatar Druciak
    Druciak jest nieaktywny Gold Member
    • Platforma sprzętowa
      • Płyta Główna:
      • Abit BX-133RAID
      • Procesor:
      • Pentium III (Coppermine)
      • Karta Graficzna:
      • GeForce
      • Karta Dźwiękowa:
      • Creative Labs SB Live!
      • Monitor:
      • iiyama
      • Kernel:
      • 2.6.16.23-1
    Dystrybucja: 2.0 PLD Linux (Ac)
    Dołączył
    May 2003
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    1,537
    Wątków
    48
    Siła Reputacji
    37
    Reputacja
    71
    Kod:
    Byl kiedys bardzo dobry proboszcz - czlowiek wielkiej wiary i dobroci.
    
    Nie uciekaly przed nim zwierzeta, karmil biedaków, nocowal bezdomnych...
    
    Któregos wieczora wracal po mszy doplebani i uslyszal ciche wolanie:
    
    ksieze
    
    proboszczu!
    
    Odwrócil sie, ale nic nie zobaczyl, po chwili wolanie powtórzylo sie i w
    
    szarówce dostrzegl siedzaca na kamieniu zabe.
    
    Podszedl i schylil sie nad ledwo zywym zwierzatkiem a ono wyjakalo: Wez
    
    mnie
    
    ze
    
    soba, jestem zakletym przez zla wiedzme 15-letnim ministrantem.
    
    Wez mnie na plebanie, nakarm, napój, przytul, pocaluj, a zdejmiesz zly
    
    czar...
    
    Proboszcz niewiele myslac zabral zabke, nakarmi, napoil, przytulil,
    
    pocalowal i
    
    nawet polozyl na swojej poduszeczce...
    
    Rano obudzii sie, patrzy... a kolo niego lezy piekny 15-letni
    
    ministrant...
    
    
    
    
    
    I TAKA JEST NASZA LINIA OBRONY, WYSOKI SADZIE
    Ostatnio edytowane przez POL_ED ; 10.11.2010 o 16:25





  10. #9
    Avatar Druciak
    Druciak jest nieaktywny Gold Member
    • Platforma sprzętowa
      • Płyta Główna:
      • Abit BX-133RAID
      • Procesor:
      • Pentium III (Coppermine)
      • Karta Graficzna:
      • GeForce
      • Karta Dźwiękowa:
      • Creative Labs SB Live!
      • Monitor:
      • iiyama
      • Kernel:
      • 2.6.16.23-1
    Dystrybucja: 2.0 PLD Linux (Ac)
    Dołączył
    May 2003
    Skąd
    Warszawa
    Postów
    1,537
    Wątków
    48
    Siła Reputacji
    37
    Reputacja
    71
    Dawno nic nie wyslalem...
    wiec
    Kod:
    Student medycyny odbywa staż w Pogotowiu Ratunkowym. Odbiera telefon,
    
    zgłoszenie do wypadku. Po chwili mkną w karetce - on, pielęgniarka i
    
    oczywiście kierowca-sanitariusz. Stres, trema, wilgotne dłonie.......... W
    
    pewnej chwili kierowca kurczowo łapie się dłońmi za gardło, zaczyna charczeć
    
    i wybałuszać oczy. Pielęgniarka bez namysłu z całej siły wali go w głowę
    
    walizeczką z medykamentami, po czym wszystko się uspokaja. Student ze
    
    zdziwienia nie może wypowiedzieć słowa......Po chwili sytuacja się powtarza:
    
    kurczowy chwyt za gardło, ochrypły głos, piana z ust, wychodzące z orbit
    
     oczy......Znów w ruch idzie walizka i znów kierowca zachowuje się normalnie.
    
    Student nie wytrzymuje:
    
    - Co się Panu stało!? Może jakoś mogę pomóc?
    
     - Eeee....niee....ja tylko tak się z siostrą drażnię.....no bo wczoraj jej mąż się powiesił.....
    Kod:
    Idzie sobie biznesman przez ulice i widzi drzewo na której jest karteczka
    
    'CLIMB TO SUCKCESS'.
    
    
    
    -Hmm, ciezkie czasy, sukces sie przyda! - pomyslal i zaczal sie wdrapywac.
    
    
    
    Wdrapuje sie i wdrapuje, w koncu dochodzi do pierwszej galezi, na której
    
    siedzi piekna, mloda, naga dziewczyna, a kolo niej leza dwie karteczki z
    
    napisami 'TAKE A PLEASURE' a druga 'CLIMB TO SUCKCESS'.
    
    
    
    Biznesman pomyslal chwilke, jednak zaczal sie wdrapywac dalej. Wszedl na
    
    nastepna galaz, sytuacja podobna, z tym, ze na galezi siedza dwie nagie,
    
    piekne dziewczyny z karteczka 'TAKE A PLEASURE' i druga 'CLIMB TO
    
    SUCKCESS'.
    
    
    
    Wdrapuje sie jednak dalej i dalej, dochodzi do trzeciej galezi, tam siedza
    
    trzy nagie pieknie dziewczyny. Sytuacja sie powtarza, sa dwie karteczki
    
    'TAKE A PLEASURE' i 'CLIMB TO SUCKCESS'. Po krótkim namysle biznesman
    
    zaczal sie wdrapywac dalej, bo widzial juz czubek drzewa.
    
    
    
    Wdrapal sie w koncu na sam czubek drzewa i widzi tam siedzacego wielkiego
    
    nagiego murzyna, który podaje mu reke, usmiecha sie u mówi:
    
    
    
    'Hi. I'm CESS'
    Ostatnio edytowane przez POL_ED ; 10.11.2010 o 16:26





  11. #10
    Dołączył
    Jul 2003
    Skąd
    Poznań
    Wiek
    34
    Postów
    1,740
    Wątków
    58
    Siła Reputacji
    42
    Reputacja
    141
    ...ja tylko tak się z siostrą drażnię...

    No comments :twisted:
    This is your life and it's ending one minute at a time.

Strona 1 z 97 1231151 ... OstatniOstatni

Informacje o wątku

Users Browsing this Thread

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Xmms I Maly Problem
    By sphinx2 in forum Oprogramowanie
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 17.02.2005, 10:21
  2. SDI - maly problemik
    By M_a_R_o in forum Sieć
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 09.05.2004, 10:59
  3. Maly klopot
    By Anonymous in forum OFF Topic
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 01.03.2004, 13:45
  4. Ja najmocniej przepraszam, ale taki niuans maly...
    By Anonymous in forum Instalacja Mandriva
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 11.12.2003, 10:37

Uprawnienia

  • Nie możesz zakładać nowych wątków
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •